Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 21 2017

pikkumyy
23:12
3140 45a6
Nie ma chyba lepszego tekstu, który oddałby to co mam w głowie.

Ukardzione z FB "Cyniczny Romantyzm"
Reposted fromyanek yanek viasomebodytolove somebodytolove
pikkumyy
23:12
Można nie spać przez cały tydzień, przepłakać całą noc, stracić głowę z miłości i nikt niczego nie zauważy.
— janusz leon wiśniewski
Reposted fromNSFWcontent NSFWcontent viaRozaa Rozaa
pikkumyy
23:11
Chcę od twoich oczu dostać jedno zostań.
— Ania Dąbrowska ,,Nieprawda"
08:40
6483 bb26
Reposted fromdivi divi viamuladhara muladhara
pikkumyy
08:40
Przeklęta chwila, w której doszłam do przekonania, że niewiele jest spraw, na których by mi tak zależało, jak na nim
— Agnieszka Osiecka
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaRozaa Rozaa
pikkumyy
08:37
Need u now
— In my bed
Reposted fromnonecares nonecares
pikkumyy
08:37
Reposted fromRecklessKid RecklessKid viaGunToRun GunToRun
pikkumyy
08:36
Dziwne uczucie. Mogłabym z nim robić wszystko, mówić mu wszystko, zrobić mu wszystko. Wszystko.
Reposted fromnonecares nonecares
pikkumyy
08:36
mogłeś zranić mnie trochę mocniej zabrać mi nadzieje, szansę na coś więcej ciągle zbieram siebie z miejsc po Tobie i znów na kawałki rozpadam się..
Reposted fromorchis orchis viadum-spiro-spero dum-spiro-spero
pikkumyy
08:33
8960 ae87
Reposted fromStoneColdSober StoneColdSober viaLuukka Luukka
pikkumyy
08:32
5750 eef1 500
Reposted fromtfu tfu viaLuukka Luukka
08:29
Pokaż komuś jak bardzo go potrzebujesz to ucieknie. Przestraszy się odpowiedzialności.

September 20 2017

pikkumyy
21:49
Pogubiłam się już w liczbie rozczarowań.
Reposted fromborn2die born2die vialekkaprzesada lekkaprzesada
pikkumyy
21:48
2815 1636
Reposted fromonlywhite onlywhite vialekkaprzesada lekkaprzesada
pikkumyy
21:48
Wszystkojednieje.
— Miron Białoszewski
Reposted fromemkaaaaa90 emkaaaaa90 vialekkaprzesada lekkaprzesada
pikkumyy
21:36
Mood: him. Napisałam do niego. Ale nie wiem czy dostał. Pewnie mnie zablokował na smsach: Przeczytaj ta następna wiadomość jak będziesz normalny. Jak cokolwiek będzie Cię obchodzić. Jak nie będziesz zacpany w trzy dupy... Miałeś osobę która Cię rozumiała. Wspierała. Która prosiłeś o pomoc. Która nie osadzała ze zaczeles cpac. Która zawsze była nawet gdy tego nie chciałeś. Znając Ciebie pewnie wróciłeś. I pewnie pakujesz walizki. Gdzie tym razem? Wrocław? Karpacz? Bydgoszcz? Szczecin? Uciekasz od każdego kto chce Ci pomoc. Kto walczy o Ciebie. Wyjedziesz i co z tego? Ucieczka nie ma sensu bo i tak wciąż będziesz mial siebie calego porozbijanego i zmęczonego. Nie uciekniesz od myśli. Rezygnujesz z osoby która Cię zawsze rozumiała i chciała jak najlepiej? Idiotyzm. Nie wierze ze zapomniałeś. Wciąż o Tobie myśle. Jestem z Tobą. Wierze w Ciebie. Większość osób już się skreśliła. Uznała za cpuna. Ze jesteś skończony. Wiedziałeś? Ale na pewno nie ja. Miałeś i masz mnie zawsze. Nawet teraz gdy mnie nienawidzisz. Rujnujesz sobie jedna z tych porządnych znajomosci i oboje o tym wiemy. Zawsze mi na Tobie zależało. Bo odkąd Cię poznałam miałam już na kogo czekać. I przestałam czuć się samotnie. Myśle o Tobie jak o największym szczęściu jakie mi się przytrafiło. Rozpraszales moje smutki i dawałes nadzieje. Chciałam żebyś wiedział. Zawiedlismy się oboje. Ale nie ma takiego zawodu i takich ran których nie dało by się uleczyć. Jak mogę Ci pomoc? Jak mam do Ciebie dotrzeć? Traciłeś mnie dzień po dniu nie będąc tego świadomym. Nie da się zostawić kogoś na kilka miesięcy i wrócić jak gdyby nigdy nic. Co będzie jak zechcesz zapukać do tych zaufanych drzwi, a po drugiej stronie nie będzie już tej radosnej dziewczyny która znałeś? Nie będzie znanych uśmiechów, pomocnych dłoni i zrozumienia? Tylko żal, smutek i cisza. Co zrobisz? Zechcesz naprawić? Mowiles ze mnie nie skrzywdzisz i naprawisz coś. Cóż. Słowa bez pokrycia. Oddałabym wiele zeby już mi przeszło, zeby cokolwiek zaczęło mnie obchodzić, żebym zaczęła normalnie spać i jesc i rozmawiać z ludzmi. Zeby mi się chciało coś oprócz płaczu. Żebym przestala wychodzić z pracy przed czasem bo nie potrafię tam wytrzymać zeby nie wybuchnąć płaczem. Nie wiem co mam ze sobą zrobić. Nie mam już do tego siły. Wiele złego ostatnio się tu działo i naprawdę potrzebuje Ciebie i Twoich słów. Gdziekolwiek jesteś i kimkolwiek się stałeś i tak za Tobą tesknie. Brakuje mi Twojego usmiechu i błysku w oku. Mam nadzieje ze jesteś szczęśliwy. Bo ja nie bardzo. Od wielu miesięcy tesknie i ledwo oddycham. W sumie to od wielu dni zastanawiam sie czy ja w ogole chce oddychac czy to tylko konieczność. Nie zrobiłam Ci nic złego żebyś mnie traktował jak najgorszego wroga. Rozmawiałam z Twoja siostra? Martwiłam się o Ciebie. Z troski. To zbrodnia? Mam przeprosić za to ze chce się o Ciebie troszczyć i ze kiepsko mi to wychodzi? PRZEPRASZAM. KURWA PRZEPRASZAM. Polubiłam Anete. Przez moment była jedyna osoba która mnie rozumiała, a ja rozumiałam ja. Obie potrzebowalysmy pogadać. Moi znajomi do Ciebie dzwonili? Kurwa darlam na nich i błagałam zeby tego nie robili bo to nie ich sprawa. Ale robili to za moimi plecami. TEZ ZA TO PRZEPRASZAM. Pojechałam do Niechorza? Goood. No i co z tego? Byłam gotowa przejechac dla Ciebie tyle kilometrow zeby powiedzieć Ci cześć a wróciłam rozjebana psychicznie PRZEZ CIEBIE. I przez to jak mnie potraktowałeś. Rozumiem to byly narkotyki a nie Ty. Ale to chyba nie jest usprawiedliwienie. Wiec czy Ty nigdy nie zrobiles nic złego? Nigdy mnie nie zranioniles? To czemu od kilku miesięcy tylko przez Ciebie płacze? ALBO INACZEJ NIE ROBIĘ NIC INNEGO TYLKO PŁACZE. Nikt z nas nie jest bez winy. Ale mam wrażenie, ze tylko mi jest z tym wszystkim cholernie ciezko i tylko ja nie umiem normalnie funkcjonować przez to co sie stało z Nami. Nie będę Cię z niczego rozliczać i Ty mnie tez nie powinieneś. Po prostu wróć. Nie wyjeżdżaj nigdzie. Zmieni to coś jak o to poproszę? Jak powiem żebyś został? Ze jak chcesz uciec z Sulechowa od tego towarzystwa to nie lepiej uciec z osoba która trzymała Cię daleko od tego wszystkiego? Mogłabym z Tobą uciec. Marze o tym. Niech będzie jak dawniej. Z przeszłością jaka jest ale poradzimy sobie z tym. Bez Ciebie to nie jest życie. Świat Cię potrzebuje. Ja Cię potrzebuje. Jestem już tym wszystkim zmęczona. BARDZO. Nie ran mnie już, proszę. Bardzo mi Ciebie brakuje... i nie jest mi wcale lepiej bez Ciebie. Jest mi gorzej. Bardzo gorzej. Mocno gorzej. Nie wierze ze Ci już to obojętne. Nie skreślam nie tylko dlatego ze uważasz ze to dla mojego dobra. Sama potrafię siebie zadbać. I nie mozesz wybierać za mnie. Nie uwierzę ze już Ci zwisam. Wiem co było jak byłeś czysty. Wiem jaki byłeś. I wiem ze byłam wtedy ważna. Robiliśmy razem coś dobrego. Zależało Ci na mnie. Mi zależało na Tobie. Skruszyłaś moja skorupę i przywiązałam się do Ciebie. Pierwszy raz w zyciu pozwoliłam komuś wejść do mojej głowy i do mojego życia. A Ty powoli odkrywałem przede mną te wszystkie demony które miałeś w głowie. I czemu to niszczysz? I teraz Twoja kolej. Albo to napraw albo powiedz ze nie znaczylam dla Ciebie nic. Ja już nie wytrzymam kolejnego ciosu prosto w serce. I tak ledwo oddycham. Miałeś nie znikać. Prosiłeś mnie żebym Ci pomogła. Chciałam Ci pomoc. Ale teraz już nie znaczę nic. I ta świadomość boli. Mówiłeś ze zawsze będziesz, ze brakowało Ci mnie. Teraz już nie brakuje? Serio chcesz to tak zostawić? Taki rozpierdol? Nie szkoda Ci tego wszystkiego? I wiesz co? Chyba to jednak Ty bardziej spierdoliles sprawę, a nie ja. Dokumentnie. A całej lini. Chciałabym żebyś to naprawił. Ale to już Twoja sprawa. Ja i tak mam wrażenie ze mnie nienawidzisz. A nigdy tego nie chciałam. Z Tobą kłótnie bolą najbardziej. Ciagle za Tobą tesknie. I nie wiem czy kiedyś to minie. Tak, mozesz kpić. Śmiej się ze był taki ktoś kto za Tobą biegał i dla kogo byłeś wszystkim. Kpij i się śmiej ze ta osoba wciąż widzi w Tobie potencjał i dobroć i nie ma o nic zalu. I ze wciąż ta osoba najbardziej na świecie chce się do Ciebie przytulić i poskładać i Ciebie i siebie do kupy. Tak mi na Tobie zależy? Tak, aż tak. I wciąż oddałabym wiele zeby porozmawiać z Tobą spokojnie. Bez pretensji i zalu. Usiąść, wypić coś, zapalić, opowiedzieć kilka historii i znów się uśmiechać. Zabrzmi to błagalnie ale nie znikaj tylko dlatego ze Tobie jest tak wygodniej. Bez Ciebie ja tu już nie umiem żyć.
— Błagam niech ktos zabierze ten ból albo niech on wróci cały i zdrowy. Nie przezyje bez niego. Nie umiem oddychać
pikkumyy
11:45
pikkumyy
11:42
Za bardzo kochała. Te właśnie psują wszystko najszybciej i najdokładniej. Chcą dostać tyle samo, ile dają i pewnego dnia wali się wszystko. Wtedy odchodzą.
— Marek Hłasko – Sowa, córka piekarza
Reposted frompapiertiger papiertiger viaBalladyna Balladyna
pikkumyy
11:41
Niektórzy nie potrafią iść naprzód. Marnują życie, czekając na osobę, której nie mogą mieć.
— Tess Gerritsen
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamadadream madadream
pikkumyy
11:39
"Ciężko rozmawia się z taką osobą, która nie potrafi spojrzeć na coś z innej strony"
Reposted fromMaryiczary Maryiczary vianezavisan nezavisan
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl